„Jestem byłym studentem pewnej uczelni. Po zakończeniu studiów musiałem rozliczyć się w kwestii dokumentów oraz książek. Wysłałem paczkę za potwierdzeniem odbioru do dziekanatu wydziału elektrycznego. Niestety osoby tam pracujące utrudniają przekazanie książek do odpowiednich komórek wewnętrznych (książek do biblioteki). A co w sytuacji gdy posiadam potwierdzenie odbioru od tej uczelni, a naliczane mi są kary za nieoddanie książek? Czy jest to zgodne z prawem? Czy są formy nacisku na obsługę?”

Z pytania wynika, że książki nie zostały zwrócone do biblioteki, lecz do dziekanatu wydziału elektrycznego. Tymczasem zasady zwrotu książek wynikają najprawdopodobniej w regulaminu biblioteki, jaki obowiązuje w danym wydziale, a użytkownik wypożyczając książkę jednocześnie akceptuje regulamin.

W tym momencie jest obowiązany do respektowania jego postanowień, zatem jeżeli akt ten wymaga zwrotu bezpośrednio do biblioteki, to może się okazać, że sama wysyłka do dziekanatu nie jest wystarczająca i faktycznie kary będą naliczane.

Nie ma natomiast przepisów, które dawałyby jakiekolwiek możliwości nacisku na obsługę dziekanatu, bo tu mamy do czynienia z sytuacją dokładnie odwrotną – kary za nieoddanie książek są formą nacisku na użytkownika, aby ten przestrzegał regulaminu biblioteki i nie przetrzymywał książek.

Michał Łyszczarz – specjalista prawa oświatowego

 

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.

Zaloguj się