W związku z m.in. zarzutem szefa ZNP Sławomira Broniarza na temat braku środków na obiecane przez MEN podwyżki w projekcie budżetu państwa na 2020 rok, minister Piontkowski odniósł się do tej kwestii w trakcie konferencji prasowej, która odbyła się 26 września br.

Szef edukacji wyjaśnił, że zaplanowana w projekcie budżetu subwencja oświatowa na rok 2020 uwzględnia podwyżki wynagrodzeń nauczycieli, które zostały wprowadzone w 2019 r. (od stycznia br. 5 proc., a od września 9,6 proc.). I choć o wzroście nauczycielskich płac o kolejnych 6 proc. w drugiej połowie przyszłego roku w projekcie budżetu nie ma mowy, minister zapewnił, że pieniądze zostaną wygospodarowane z przesunięć wewnątrzbudżetowych.

– Po rozmowach z Ministerstwem Finansów i premierem uzgodniliśmy, że podwyższenie wynagrodzenia nauczycieli w roku 2020 odbędzie się na podobnych zasadach jak w 2019, w końcówce tego roku, czyli na zasadzie przesunięć wewnątrz budżetu państwa i że tej kwoty nie będzie widocznej w samej subwencji oświatowej. Więc trzeba wyraźnie powiedzieć, że te 6 proc. podwyżki z drugiej połowy roku na razie nie uwzględniamy w wysokości subwencji – poinformował.

Minister Edukacji Narodowej podkreślił, że podwyżka obowiązująca od września tego roku, czyli 9,6 proc., wprowadzona jest na stałe, a nie – tak jak sugerowali „niektórzy” związkowcy – jedynie na cztery miesiące (czyli od września do grudnia).

W trakcie czwartkowej konferencji, minister Piontkowski poruszył nie tylko temat podwyżek nauczycielskich pensji i wzrostu subwencji oświatowej o 6,5 mld zł, ale również kwestie związane z dotacją przedszkolną, dodatkowymi środkami z rezerwy 0,4 proc., darmowymi podręcznikami, stypendiami oraz programami rządowymi.

Agata Pąchalska

Źródło: PAP, MEN

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.

Zaloguj się