Prezes związkowców ostrzega przed strajkiem, do którego przygotowują się nauczyciele.

List prezesa ZNP do premiera został wystosowany w poniedziałek, 25 lutego br.

Sławomir Broniarz nawiązał w nim do wystąpienia premiera Morawieckiego podczas ostatniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, w którym szef rządu mówił o działaniach PiS nastawionych na osiągnięcie europejskich zarobków i dobrobytu.

– Mamy nadzieję, że mówiąc o dążeniu do europejskich zarobków miał Pan na myśli edukację, ponieważ na niskie zarobki polskich nauczycieli zwracają uwagę nawet instytucje międzynarodowe. Według OECD, polski nauczyciel w szkole ponadgimnazjalnej w szczycie swojej kariery zarabia ok. 25,8 tys. dol. rocznie. To żałośnie mało przy średniej OECD wynoszącej ponad 56 tys. dol. i Unii Europejskiej – prawie 55 tys. dol. – tak wysokość nauczycielskiego wynagrodzenia podsumował prezes ZNP.

W liście czytamy również o tym, że nauczyciele i pracownicy oświaty chcą nadal pracować i godnie zarabiać w polskich szkołach, jednak ich pensje powinny wzrosnąć realnie, a nie symbolicznie, jak to miało miejsce w ostatnim czasie. Sławomir Broniarz przypomniał także o rozmowach w tej sprawie z minister Anną Zalewską, które nie przyniosły żadnego rezultatu (ZNP żądał 1.000 zł podwyżki dla nauczycieli).

Szef ZNP zaznaczył, że sytuacja w oświacie jest bardzo napięta, o czym świadczy wejście trzech reprezentatywnych związków zawodowych nauczycieli w spór zbiorowy. A to, czy w najbliższym czasie dojdzie do ogólnopolskiego strajku w oświacie, uzależnił od decyzji rządu, którego Mateusz Morawiecki jest szefem.

W związku z powyższym, przedstawiciel największego w Polsce oświatowego związku zawodowego „po raz trzeci w ciągu dwóch miesięcy” zwrócił się do prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o pilne spotkanie.

Agata Pąchalska

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.

Zaloguj się