Po dwóch dniach negocjacji, oświatowa „Solidarność” jest gotowa do podpisania porozumienia z rządem. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych wciąż nie zawieszają decyzji o strajku. Dziś 3 kwietnia kolejne spotkanie.

– Gotowa do podpisu porozumienia z rządem jest „Solidarność”, natomiast, tak jak wcześniej deklarowałam, chcemy podpisać porozumienie ze wszystkimi centralami związkowymi. W związku z tym rząd jest otwarty na to, by rozmowy kontynuować. Jutro spotykamy się tutaj o godz. 13.00 – tak dwudniowe negocjacje skomentowała wczoraj wicepremier Beata Szydło.

Rząd w trakcie spotkania ze związkowcami zaproponował:

1/ przyspieszenie podwyżki wynagrodzeń o kolejne 5 proc. jeszcze w tym roku,
2/ skrócenie ścieżki awansu zawodowego, m.in. stażu dla nauczyciela stażysty do 9 miesięcy,
3/ dodatkowe świadczenie „na start” dla nauczycieli zaczynających karierę zawodową,
4/ ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł oraz

5/ zmniejszenie biurokracji

Dla oświatowej „Solidarności” rządowe propozycje okazały się satysfakcjonujące.

– Ponieważ nasze „progowe” postulaty zostały zrealizowane, myślę, że Solidarność nie przystąpi do strajku – powiedział przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ryszard Proksa.

Jak zaznaczył Proksa, reprezentowany przez niego związek nie zamierza przeszkadzać kolegom w negocjacjach, ale z jego obserwacji wynika, że w tym roku nie ma większych możliwości na zdobycie większych wynagrodzeń oprócz tego, co zadeklarował rząd.

Szef oświatowej „Solidarności” chciałby podpisać przynajmniej wstępne porozumienie, aby nauczyciele mogli przerwać protest.

Dla Sławomira Broniarza, prezesa ZNP, nie ma powodu, dla którego ZNP miałby zrezygnować z przeprowadzenia strajku. Według niego, pozytywna odpowiedź na propozycję rządu dot. zawieszenia protestu na czas egzaminów, byłaby „zbyt daleko idącym i nadmiernym zaufaniem do strony rządowej”.

Szef ZNP twierdzi, że wyszedł naprzeciw propozycjom rządu, o czym świadczy zmiana żądań płacowych z 1.000 zł podwyżki na 30 procent wzrostu wynagrodzeń.

Sławomir Wittkowicz z FZZ potwierdził „daleko idące ustępstwo ze strony związkowej” oraz zapewnił, że złożone przez ZNP, FZZ oraz rząd oferty są rozpatrywane.

Kolejne spotkanie już dziś o godz. 13:00.

Agata Pąchalska

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.

Zaloguj się