„Rodzice dziecka rozstali się, gdy chłopiec miał 4 lata. Matka wyjechała za granicę i zostawiła 2 dzieci pod opieką ojca. Po rocznym pobycie w Hiszpanii przyjechała do Polski, pod pretekstem spotkania z synem zabrała go z domu ojca i wywiozła do Hiszpanii bez żadnej informacji. Z ojcem dziecka skontaktowała się dopiero, gdy syn był w Hiszpanii, aby go o tym poinformować. Po 4 miesiącach pełnienia opieki nad synem „odwiozła” go do Polski twierdząc, że jest zbyt absorbujący i że nie chce się nim opiekować. Przez następne kilkanaście lat opiekę nad synem sprawował ojciec dziecka wraz z jego rodzicami (dziadkami chłopca). W międzyczasie rodzice chłopca rozwiedli się, a opiekę nad synem sąd przyznał matce. Mimo to matka nigdy opieki nad nim nie sprawowała i od kilkunastu lat mieszka nieprzerwanie w Hiszpanii, a chłopiec mieszka z dziadkami i ojcem w Polsce. Ojciec miał w wyroku sądu zasądzone alimenty na rzecz utrzymania syna, ale nie płacił ich matce, ponieważ syn mieszkał z nim i dziadkami i oni w całości ponosili koszty utrzymania dziecka. Matka okazjonalnie (raz w roku) przesyłała chłopcu drobne na jakiś upominek. Nie dawała pieniędzy na jego utrzymanie. Aktualnie wspomniany chłopiec ma 20 lat. Studiuje informatykę na uniwersytecie. Chce ubiegać się o stypendium socjalne z uczelni, ale nie może ponieważ formalnie jego opiekunem prawnym jest matka, która mieszkając i pracując w Hiszpanii ma znacznie wyższe dochody uniemożliwiające przyznanie stypendium. Matka dziś jak i kiedyś nie interesuje się synem i jego utrzymaniem. Dochody ojca to 1.500 zł netto. I tak naprawdę to ojciec utrzymuje syna. Jak formalnie załatwić sprawę zmiany opiekuna prawnego z matki na ojca? Domyślam, że w tej sprawie zapewne należy złożyć jakiś wniosek do sądu rodzinnego. Co zrobić, aby jak najszybciej taką zmianę w kwestii opieki załatwić, jeśli matka nie będzie się stawiać w sądzie? Już na starcie zakładamy takie rozwiązanie, gdyż przylatuje do Polski raz na kilka lat, synem się nie interesuje i nie interesują ją kwestie czy syn studiuje czy nie i czy ma za co się utrzymać czy nie. Chłopak sam nie pracuje i nie bardzo do jakiejkolwiek pracy się aktualnie nadaje, gdyż w ubiegłe wakacje wracając z pracy uległ bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu, a zgniecione kolano i stopa wymagają rehabilitacji i kolejnej operacji, gdyż stanie na nogach i noszenie obuwia na niesprawnej nodze wciąż sprawia ból. Co jeszcze można dla niego zrobić, aby pomóc mu finansowo utrzymać się na dziennych studiach?”

W pierwszej kolejności należy podkreślić, iż zgodnie z …

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.