Podczas spotkania z dziennikarzami, prezes ZNP ogłosił, że do 25 marca w szkołach w całym kraju zostanie przeprowadzone referendum, którego wynik zadecyduje od podjęciu strajku. Aby ten się odbył, frekwencja głosujących ma osiągnąć minimum 50 proc. i większość musi opowiedzieć się za strajkiem. W referendum będą mogli wziąć udział nie tylko nauczyciele, ale także pracownicy administracji.

Jeśli zostaną spełnione wszystkie warunki, akcja strajkowa rozpocznie się 8 kwietnia br., czyli tuż przed egzaminem gimnazjalnym i potrwa do odwołania. Decyzję o odwołaniu podejmie prezydium zarządu głównego ZNP.

Jak wynika z danych zebranych przez oddziały ZNP, do sporu zbiorowego włączyło się 78 proc. placówek w naszym kraju, dlatego szacuje się, że do strajku przystąpi podobna liczba szkół. Największa mobilizacja jest w województwach: łódzkim (88 proc. placówek), lubelskim i śląskim (po 87 proc.).

Podstawowym postulatem ZNP jest 1.000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Związek jest także niezadowolony z efektów wprowadzonej jakiś czas temu reformy edukacji. Jednak dlaczego kosztem uczniów ma być to organizowane? Przecież w tym czasie będą trwały egzaminy gimnazjalne …

Agata Pąchalska

Treść tylko dla zarejestrowanych Użytkowników!
Prosimy zalogować się.

Zaloguj się